Śmigłowcem, który rozbił się wczoraj w Domecku podróżowało trzech mężczyzn. Dziś wiadomo, że razem lecieli ojciec i dwóch dorosłych synów. Wypadek przeżył tylko najmłodszy, 21-letni mężczyzna. W środę, do późnych godzin wieczornych, na miejscu wypadku pracowali policjanci, prokurator i dwóch ekspertów Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Zabezpieczano ślady, przesłuchiwano świadków zdarzenia.