Badania dna, montaż nowego oświetlenia i 10-cio godzinny załadunek - po takich przygotowaniach barka mogła bezpiecznie wypłynąć z portu kędzierzyńskich zakładów chemicznych. To pierwszy taki transport od lat, ale możliwe, że już wkrótce Azoty i inne firmy z Opolszczyzny postawią na transport rzeczny. Bo po latach zaniedbań, dzięki rozwojowi infrastruktury, poprawiła się żeglowność Odry.