Sowy z połamanymi skrzydłami, wycieńczone psy i koty, ciężko ranny bocian. Takie przypadki to codzienność dla nyskiego pogotowia opiekuńczo-adopcyjnego „Łapa”. Wolontariusze i weterynarze robią co tylko mogą, by pomóc swoim podopiecznym. Jednak fundusze nie pozwalają na wiele. By wesprzeć pomagających i potrzebujących po raza kolejny zorganizowano "PsIKNIK".