Mieszkańcy Domaszkowic pod Nysą niczym lwy stanęli w obronie gniazda młodych bocianów. Kilka dni temu ptaki zaatakował bielik, który wykorzystał nieobecność rodziców i pokusił się o łakomy kąsek. Mimo próby odganiania drapieżnika przez walecznych sąsiadów - jednego bociana nie udało się uratować. Drugi jest już pod opieką weterynarzy.