To już ostatnie chwile Państwa Stadników i małego Karolka w Polsce. W poniedziałek cała rodzina wyleci z Warszawy do Stanów Zjednoczonych, gdzie chłopczyk przejdzie bardzo skomplikowaną operację zabezpieczającą narządy wewnętrzne przed niebezpiecznie wgniatającym się do środka ciała kręgosłupem 3-latka. Karolek urodził się z bardzo ciężką genetyczną chorobą - zespołem Bealsa. Jego kręgosłup nienaturalnie wgina się do wewnątrz organizmu miażdżąc przy tym narządy wewnętrzne. Przyszłość Karolka jest zależna od dwóch operacji - jednej w USA i drugiej w Polsce. Obydwie mogą być możliwe między innymi dzięki Państwa hojności.