Zdesperowana matka z Brzegu, Aleksandra Cools już od trzech lat walczy przed sądami, by zatrzymać przy sobie córkę Amelię. Mąż Francuz okazał się potworem, więc kobieta uciekła od niego do ojczyzny. Liczyła, że tu, polski wymiar sprawiedliwości stanie w obronie pokrzywdzonej matki, ale przede wszystkim dziecka, które było świadkiem przemocy. Tomów akt jest coraz więcej, kobieta odwiedza sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne, a te jej zdaniem - gubią się w przepisach międzynarodowych i krajowych i nie potrafią właściwie ocenić sprawy. Czy kobieta doczeka się sprawiedliwości? Dopiero w marcu tego roku, po trzech latach batalii sądowej, mała Amelia została zabezpieczona przez sąd przy matce. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe. Pani Aleksandra jeszcze czeka na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy o zmianę postanowienia Sądu Rejonowego w Brzegu dotyczącego siłowego wydania dziecka w trybie konwencji Haskiej.