Opolscy hodowcy dają kurom paszę z własnych upraw i sami pakują towar, dlatego jaja są dobre, świeże i zdrowe. Ceny jaj są jednak bardzo niestabilne. Zwłaszcza od pięciu lat,kiedy to po zmianie unijnych przepisów hodowcy niosek musieli zainwestować w nowe klatki, nie wszyscy zdążyli się dostosować. I ceny poszybowały wzwyż. Ale potem spadły. teraz jednak kończy się boom na jaja. Pomimo tego, że klienci jeszcze nie odczuwają różnicy w sklepach, właściciele kurników już otrzymują tylko połowę tego, co w grudniu. W poważnym biznesie to nie do pomyślenia, ale hodowcy drobiu przyzwyczaili się już do takiej huśtawki cenowej. Eksperci zauważają jednak, że eksport powoli rusza, ale sytuacja na rynku jaj ma się unormować dopiero w kwietniu.