Jeszcze na miejscu zdarzenia przez kilkadziesiąt minut prowadzono akcję reanimacyjną 14-tolatka. Następnie podjęto decyzję o przewiezieniu go do Opola, do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Po drodze chłopiec wciąż był reanimowany. Do szpitala trafił o 21.58 w stanie hipotermii, czyli wychłodzenia organizmu i zatrzymania krążenia. Tu lekarze przez kilkadziesiąt minut toczyli dramatyczną walkę o jego życie. Niestety bez powodzenia. Chłopiec zmarł.