Dla mieszkańców Sławięcic to były symbole przetrwania. Dla władz Kędzierzyna-Koźla - chwasty. Dwie lipy upamiętniające tragedię górnośląską poszły pod topór. Mieszkańcy dzielnicy nie kryją rozgoryczenia i dodają - że spokojniej przyjęliby wycinkę, gdyby władze miasta o niej poinformowały.