Niewielki namiot a w nim małe zoo - kury, kaczki czy osioł. W sumie kilkadziesiąt różnych zwierząt, do tego Józef, Maryja i dzieciątko. Tak w skrócie przedstawia się żywa szopka w Kluczborku. Dzięki inicjatywie Stanisława Konarskiego i wolontariuszy, stanęła w rynku po raz trzeci. Zwierzęta nie tylko wzbudziły zainteresowanie lokalnej społeczności, ale także pozwoliły zebrać pokaźną kwotę pieniędzy na zakup wanny dla niepełnosprawnego Miłosza Lorenca.