Padające deszcze utrudniają pracę rolnikom. Jesienne zbiory ziemniaków zostały przerwane w połowie września i wciąż trudno je dokończyć. Uprawiający ziemniaki na dużych areałach dostarczają surowiec producentom frytek i chipsów. Inni zaopatrują okoliczne targowiska i hurtownie. Kontrahenci czekają na towar, a ceny raz rosną, a raz spadają.