W nocy z niedzieli na poniedziałek było dramatycznie, ale na szczęście są cali i zdrowi. Jednak łódź wiosłowa, którą Piotr Furman i Krzysztof Wieckiewicz płynęli z Kędzierzyna-Koźla do Londynu, niestety tam nie dotrze. Morze Północne pokrzyżowało te plany.