Podobno w 984 roku św. Wojciech przybył na tereny dzisiejszego miasta Opola, aby głosić Ewangelię i chrzcić pogan. Według legendy działał w najwyższym punkcie miasta, czyli na tzw. górce. Ponoć w pewnym momencie skończyła mu się święcona woda w dzbanie, zdenerwował się, uderzył pastorałem w ziemię i w tamtym miejscu wytrysnęło cudowne źródełko. Woda miała iście magiczne właściwości. Kiedy św. Wojciech opuszczał opolską ziemię kazał tuż przy źródełku postawić kaplicę w której do dziś mogą modlić się chrześcijanie. Zapraszamy na felieton.