To trzeba sobie wyobrazić. Pociągi z Holandii, Francji, Belgii przyjeżdżały tu, zatrzymywały się, a wtedy przychodzili esesmani z batami, z bronią i zabierali mężczyzn. Ci ludzie nie wiedzieli, co się dzieje – mówił dziś Herman van Rens, ze Stowarzyszenia dla Upamiętnienia Transportu Żydów do Koźla, podczas uroczystości odsłonięcia 6 pamiątkowych tablic w Kędzierzynie-Koźlu. Tablice przypominają o około 9 tysiącach żydowskich chłopców i mężczyzn, wyciągniętych siłą z transportów i umieszczonych następnie w obozach pracy na Śląsku.